Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.
Lato sprzyja aktywnościom na świeżym powietrzu, w promieniach słońca. Z dobrej pogody warto jednak korzystać z głową – unikać słońca, gdy świeci ono najmocniej, stosować kremy z filtrami, głowę chronić czapką, oczy okularami przeciwsłonecznymi z filtrem UV, nosić lekką, jasną i przewiewną odzież, pamiętać o regularnym nawadnianiu organizmu. Upały mogą mieć bowiem poważne konsekwencje dla zdrowia i skutkować m.in. udarami cieplnymi.
Do udaru cieplnego dochodzi, gdy temperatura ciała staje się tak wysoka, że organizm nie jest w stanie samodzielnie jej obniżyć. To może być skutek np. długotrwałego opalania, intensywnej i długiej aktywności fizycznej (pracy, uprawiania sportu) podczas upału, przebywania w gorącym i wilgotnym pomieszczeniu bez przewiewu. Na udary cieplne szczególnie są narażone małe dzieci, u których nie rozwinęły się dostatecznie mechanizmy termoregulacji, seniorzy i osoby przewlekle chore.
Wśród objawów udaru cieplnego medycy wskazują: wysoką temperaturę ciała, ból i zawroty głowy, nudności i wymioty, zmiany nastroju, zaburzenia widzenia, szybkie bicie serca, przyspieszony oddech, utratę przytomności.
Chorego z podejrzeniem udaru cieplnego należy przenieść do chłodnego, zacienionego miejsca i obniżać jego temperaturę – np. skrapiając ciało chłodną wodą, stosując chłodną kąpiel, okłady, wykorzystując wachlarze czy wentylatory. Kluczowe znaczenie ma również utrzymanie drożności dróg oddechowych chorego, kontrolowanie, czy nie doszło do zatrzymania krążenia i podawanie przytomnemu pacjentowi dużej ilości chłodnych płynów, w małych porcjach. Jeśli stan osoby, u której podejrzewamy udar cieplny, szybko nie poprawia się, koniecznie jest wezwanie pomocy. To bowiem stan, który może zagrażać życiu.
- Analiza naszych danych pokazuje, że w 2024 r. w Małopolsce z powodu udaru cieplnego pomocy lekarzy wymagało 138 osób. Najwięcej takich przypadków odnotowaliśmy w czerwcu i lipcu – odpowiednio 43 i 56. Największa grupa chorych to osoby między 18 a 64 rokiem życie – 85, ale udar cieplny rozpoznano również u 33 pacjentów przed 18. rokiem życia i 20 seniorów – wylicza Elżbieta Fryźlewicz-Chrapisińska, dyrektor Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w Krakowie.
Niechciana pamiątka z wakacji - czerniak
Nadmierna ekspozycja na słońce to również ryzyko rozwoju nowotworu skóry – czerniaka. Jego podstawowym objawem są widoczne zmiany na skórze np. twarzy, nogach, plecach, nowotwór może się jednak rozwinąć także w innych miejscach – na błonach śluzowych czy powierzchni gałki ocznej.
Analiza małopolskiego NFZ pokazuje, że w ubiegłym roku w Małopolsce z powodu czerniaka leczyło się ponad 3,5 tys. osób. To o ponad 200 więcej niż w 2024. W 2015 r. pacjentów z tą chorobą było o ponad 1,2 tys. mniej. W 2024 r. na świadczenia związane z leczenie czerniaka, w Małopolsce przeznaczono blisko 21 mln zł. Dodatkowe 44 mln zł to kwota, jaką małopolski NFZ zapłacił za program lekowy w terapii czerniaka.
Szansę, by nie przegapić rozwijającego się nowotworu skóry, daje regularna samokontrola – systematyczne sprawdzanie, czy na powierzchni skóry nie pojawiły się żadne nowe, podejrzane zmiany albo te już istniejące nie wyglądają inaczej. To szczególnie istotne po powrocie z upalnych wakacji. W samokontroli pomoże reguła ABCDE określająca cechy charakterystyczne dla czerniaka:
Ze wszystkimi znamionami, które budzą niepokój, ulegają zmianie, należy zgłosić się do lekarza.
Aleksandra Kwiecień
rzeczniczka prasowa MOW NFZ